Z racji tego, iż Kuba w czwartki chodzi w przedszkolu na basen, czasami zdarza się, że nie uczestniczy w głównych zajęciach plastycznych w przedszkolu. A na basen chodzi tylko dwójka maluchów więc nie zawsze czekają na nich bądź też Kubuś jest po basenie tak zmęczony, że tylko zje obiadek i idzie spać.
Tak więc aby Kubie nie było przykro, że jego prace nie wiszą w przedszkolnej galerii, postanowiłam, że prac, których nie zrobi w przedszkolu zrobimy później w domku.
I tak ominęło go robienie bałwanka z płatków kosmetycznych.
Więc mama przygotowała co trzeba i do dzieła...
Malujemy guziki i oczka...
Doklejamy niezbędne drobiazgi...
Co prawda przedszkolny bałwanek był bez miotły i śnieżynek ale my je wykonaliśmy dodatkowo :)
I oto bałwanek Kubusia! Dołączamy do domowej galerii!
Jeszcze przed Mikołajem zrobiliśmy z Kubusiem Mikołaja z rączki... co się okazało... praktycznie identyczne Mikołaje robili później w przedszkolu :D